Wiersze i piosenki na miesiąc kwiecień
Tydzień I – Nadchodzi Wielkanoc
Piosenka „Pisanki, pisanki…” (autor: Krystyna Parnowska-Różecka, wyk. Nathalie Sophie)
Pisanki, pisanki,
jajka malowane
nie ma Wielkanocy
bez barwnych pisanek.
Pisanki, pisanki
jajka kolorowe,
na nich malowane
bajki pisankowe.
Na jednej kogucik,
a na drugiej słońce,
śmieją się na trzeciej
laleczki tańczące.
Na czwartej kwiatuszki,
a na piątej gwiazdki.
na każdej pisance
piękne opowiastki.
Wierszyk „Wielkanoc” Urszula Wojtecka (fragm.).
Słońce mocniej grzeje
ciepłe są poranki
a my z naszą babcią
robimy pisanki.
Mama piecze baby
kupiła baranka
My jej pomagamy
od samego ranka
Połamiemy jajko
złożymy życzenia
aby się spełniły
wszystkim ich marzenia
Potem w poniedziałek
piękny kolorowy
polejemy wodą
wszystkim dzieciom głowy
Bo już nadchodzą
Wielkanocne święta
i cała rodzina jest uśmiechnięta
Tydzień II - Kolory wiosny
Piosenka „Kolorowe kredki” (wyk. Inga Lewandowska)
Kolorowe kredki w pudełeczku noszę
Kolorowe kredki bardzo lubią mnie
Kolorowe kredki, kiedy je poproszę
Namalują wszystko to, co chcę!
Namalują domek
I na płocie kota
I wesołe słonko
Na pochmurne dni!
A gdy w kosmos lecieć
Przyjdzie mi ochota
Prawdziwą rakietę
Namalują mi!
Kolorowe kredki w pudełeczku noszę
Kolorowe kredki bardzo lubią mnie
Kolorowe kredki, kiedy je poproszę
Namalują wszystko to, co chcę!
Kiedy jestem smutny
Zawsze mnie pocieszą
Siadamy przy stole
I one, i ja!
Malują cudownie
Małpkę taką śmieszną
Słonia na huśtawce
I w rakiecie lwa!
Wierszyk „Zielona kredka” Honorata Chróścielewska
Zielona kredka jak żabka skacze
po Wojtusiowym zeszycie.
A gdzie podskoczy wyrasta krzaczek
i szumi trawa - słyszycie?
Teraz rysuje lipy i klony
i wierzbie warkocz splata
Odziała żuczka w płaszczyk zielony
- Niechaj wesoło lata!
Tydzień III – Dbamy o zdrowie
Piosenka „Dbaj o zdrowie” (wyk. ZoZi)
By energię mieć i moce
Jedz warzywa i owoce
Dbaj o dobry, długi sen
A urośniesz w górę, hen
O higienę zadbaj śmiało
Zęby myj i całe ciało
Odpowiednio ubierz się
Czy to słońce, czy to deszcz
Każde dziecko Ci to powie
Że należy dbać o zdrowie
Każdy dobrze o tym wie
Zdrowie najważniejsze jest
Zamiast leżeć wciąż na brzuchu
To pamiętaj też o ruchu
Pływaj, biegaj, zagraj mecz
Ruch to bardzo ważna rzecz
Wierszyk „Na zdrowie” Barbara. Lewandowska
Doktor rybka niech nam powie
Jak należy dbać o zdrowie!
Kto chce prosty być jak trzcina,
Gimnastyką dzień zaczyna!
Całe ciało myje co dzień
Pod prysznicem, w czystej wodzie.
Wie, że zęby białe czyste
Lubią szczotkę i dentystę!
Pije mleko, wie, że zdrowo
Chrupać marchew na surowo.
Kiedy kicha czysta chustka
Dobrze mu zasłania usta.
Chcesz, to zobacz, jak jeść jabłka
Na obrazku bez zarazków.
Rób tak samo, bo chcesz chyba
Tak zdrowy być jak ryba.
Tydzień IV – Wiosenny ogród
Piosenka Kwiatki – Bratki (wyk. Inga Lewandowska)
Jestem sobie ogrodniczka,
Mam nasionek pół koszyczka.
Jedne gładkie, drugie w łatki,
A z tych nasion będą kwiatki.
Kwiatki, bratki i stokrotki
Dla Malwinki, dla Dorotki.
Kolorowe i pachnące,
Malowane słońcem
Mam konewkę z dużym uchem
Co podlewa grządki suche.
Mam łopatkę, oraz grabki
Bo ja dbam o moje kwiatki.
Wierszyk „Ogródek” Maria Konopnicka
W naszym ogródeczku
Są tam śliczne kwiaty:
Czerwone różyczki
I modre bławaty.
Po sto listków w róży,
A po pięć w bławacie;
Ułożę wiązankę
I zaniosę tacie.
A tata się spyta:
— Gdzie te kwiaty rosną?
— W naszym ogródeczku,
Gdziem je siała wiosną.
Tydzień V – W wiejskiej zagrodzie
Piosenka „Konik” Śpiewające Brzdące
Mam konika z podkowami
Konik stuka kopytkami
Z nim pojadę w siną dal
Patataj, patataj!
Wio, koniku, patataj, patataj!
Kopytkami dla mnie graj, dla mnie graj
Wio, koniku, patataj, patataj!
Kopytkami dla mnie graj, dla mnie graj
Stuka konik kopytkami
Słonko świeci promyczkami
A ja jadę w siną dal
Patataj, patataj!
Wierszyk „Kwoka” Jan Brzechwa
Proszę pana, pewna kwoka
Traktowała świat z wysoka
I mówiła z przekonaniem:
„Grunt to dobre wychowanie!”
Zaprosiła raz więc gości,
By nauczyć ich grzeczności.
Osioł pierwszy wszedł, lecz przy tym
W progu garnek stłukł kopytem.
Kwoka wielki krzyk podniosła:
„Widział kto takiego osła?!”
Przyszła krowa. Tuż za progiem
Zbiła szybę lewym rogiem.
Kwoka, gniewna i surowa,
Zawołała: „A to krowa!”
Przyszła świnia prosto z błota.
Kwoka złości się i miota:
„Co też pani tu wyczynia?
Tak nabłocić! A to świnia!”
Przyszedł baran. Chciał na grzędzie
Siąść cichutko w drugim rzędzie,
Grzęda pękła. Kwoka wściekła.
Coś o łbie baranim rzekła
I dodała: „Próżne słowa,
Takich nikt już nie wychowa,
Trudno… Wszyscy się wynoście!”
No i poszli sobie goście.
Czy ta kwoka, proszę pana,
Była dobrze wychowana?