Wiersze i piosenki na miesiąc maj
Wars i Sawa” – legenda
Dawno, dawno temu, pewien młody rybak o imieniu Wars, wybrał się na połów. Złowił
niewiele ryb. Miał już wracać do domu, aż tu nagle poczuł, że sieć jest bardzo
ciężka. Pomyślał, że dużo ryb w nią wpadło. Gdy wyciągnął sieć na brzeg, zobaczył w niej syrenę,
która zaczęła pięknie śpiewać. Zakochał się Wars w pięknej syrenie. Ona również go pokochała.
Chociaż bardzo różnili się od siebie, wiedzieli, że są dla siebie stworzeni. Syrena wiedziała,
że jeżeli z wzajemnością zakocha się w człowieku, to może stracić rybi ogon i stać się kobietą.
Bez wahania więc przyjęła „
oświadczyny Warsa. Wkrótce odbyło się wesele Warsa i Sawy,
a później żyli długo i szczęśliwie. Wokół chaty Warsa i Sawy powstała osada, którą ludzie nazwali
Warszawa. Po wielu latach Warszawa stała się stolicą Polski.
„Nasza ojczyzna” – wiersz D. Kossakowskiej
Wisłą płyniemy od gór aż do morza.
Każdy podziwia nasz piękny kraj.
Piękny jest zimą, piękny jesienią
i wtedy kiedy jest maj.
Gdy polskie flagi wiszą
i dumnie w słońcu się mienią.
Gdy wszyscy podziwiają,
biel połączoną z czerwienią.
„Legenda o Smoku Wawelskim”
Dawno temu, za panowania króla Kraka nad miastem zawisło niebezpieczeństwo.
Pod zamkiem zamieszkał straszny smok. Żądał od mieszkańców miasta,
aby codziennie przynosili mu do zjedzenia owce, kury, krowy. Niejeden rycerz próbował pokonać
smoka, ale żadnemu z nich nie udało się tego dokonać. Niedaleko zamku żył szewczyk
Skuba. Pewnego razu poszedł do króla i powiedział, że wie jak pokonać smoka. Król
ucieszył się z tego, chociaż nie wierzył, że prosty szewczyk może wygrać walkę ze smokiem.
Szewczyk miał plan, który szybko zrealizował. Wypchał baranią skórę siarką i smołą i podrzucił
ją smokowi. Żarłoczny smok połknął barana. Niedługo potem poczuł wielkie pragnienie.
Zaczął pić wodę z Wisły. Wypił jej tak dużo, że jego brzuch stał się ogromny i pękł. Wielka
radość zapanowała w grodzie Kraka. Świętowano kilka dni i kilka nocy. A szewczyk Skuba stał
się ulubieńcem mieszkańców, którzy chętnie mu we wszystkim pomagali.
„O chłopcu, który chciał śpiewać tak jak ptaki” – wiersz B. Koronkiewicz
Chciał śpiewać Tomek pięknie jak ptaki lecz głos miał jakiś taki – nijaki.
Mówili ludzie: ,,mruczysz pod nosem” a on chciał śpiewać słowiczym głosem.
Poszedł o radę prosić słowika, lecz ten wskazówek wszelkich unika:
„Mój głos to moja jest tajemnica, od wieków śpiew mój ludzi zachwyca.
Ty śpiewasz cicho i bez wyrazu. Daj sobie spokój lepiej od razu”.
Tomek się zwrócił więc do kanarka. „Ja swoje piosnki ćwiczę od ranka,
wtedy masz chrypę jeszcze od spania, nie myśl o śpiewie, próżne starania”.
Tomek skowronka spytał o radę. „Ja nad polami mam swą posadę.
Wiosnę już witać jestem gotowy do rozmów z tobą nie mam dziś głowy.
W ogóle skąd to masz pomysł taki, aby móc śpiewać pięknie jak ptaki?”
Nie miał już Tomek nadziei wiele, gdy wtem przez okno wleciał wróbelek.
„Czemu zapały swoje masz gasić? Ćwicz swój głos własny, nie jakiś ptasi.
Może nie śpiewasz jak ptaki ślicznie, ale się możesz kształcić muzycznie.
Śpiewasz nieśmiało lecz ładnie, czysto, może zostaniesz jeszcze artystą.
Kogoś, kto zna się, spytaj o zdanie”. Więc poszedł Tomek na przesłuchanie.
Szkoły muzycznej najpierw poszukał, a potem była długa nauka.
Po latach słowik sfrunąwszy z drzewa myślał „A któż to tak ładnie śpiewa?”
Spojrzał przez okno zdziwiony szczerze, bo właśnie Tomek śpiewał w operze.
,No, no, głos taki w świecie się liczy. Piękny, choć ludzki, a nie słowiczy”.
Jeżeli o czymś marzy się skrycie, warto marzenia wprowadzać w życie!
„Hamak Henia” – wiersz Joanny Iwaniuk
Na hamaku leży Henio.
Zamyślony patrzy w niebo.
A tu chmurka sobie leci
i słoneczko mocno świeci.
Ptaszek zaczął pięknie śpiewać.
Chłopiec począł sennie ziewać.
Sen kosmiczny już się zbliża.
Henio loty swe zawyża.
Mija Marsa, mija Słońce,
po gwieździstej hasa łące.
Nagle skręcił, statek spada,
Henio z hukiem w trawę pada.
„Teatr” – wiersz B. Koronkiewicz
Jest takie miejsce zaczarowane, gdzie bajka z życiem się miesza.
To, co tam widzisz czasem Cię smuci, a innym razem rozśmiesza.
Na scenie grają piękni aktorzy albo też lalki jak żywe.
Wszystkie historie bardzo przeżywasz i wierzysz, że są prawdziwe.
Przepiękne stroje i dekoracje zachwyt wzbudzają niemały,
Siedzisz w fotelu i zapominasz na chwilę o świecie całym.
Kupując bilet znasz swoje miejsce – ma numer w konkretnym rzędzie.
Oglądasz spektakl w ciszy, skupieniu i czekasz, co dalej będzie.
Kurtyna wznosi się na początku, opada po każdym akcie,
A spacerować można, rozmawiać – w przerwie, to znaczy w antrakcie.
By przedstawienie było ciekawe, żeby się nam podobało,
By każdy szczegół współgrał z całością, pracuje ludzi niemało.
Dla nich na koniec w podziękowaniu publiczność braw nie żałuje,
Za reżyserię, grę, dekorację, wszystkim artystom dziękuje.
Jest takie miejsce piękne i ważne, bo do przemyśleń nas zmusza,
To teatr. Teatr na tym polega, że uczy, bawi i wzrusza.
„W świecie bajek i teatru”- piosenka
„Moja mama” – wiersz D. Kossakowskiej
Uśmiech mojej mamy najpiękniejszy w świecie.
Drugiej takiej samej nigdzie nie znajdziecie.
Moja mama lubi, skakać przez kałuże,
kiedy z nieba lecą krople deszczu duże.
Moja mama lubi, rano kiedy wstanie,
zrobić swoim dzieciom przepyszne śniadanie.
Moja lubi śpiewać różne kołysanki,
o gwiazdach na niebie i o kocie Hanki.
A moja mamusia jest bardzo kochana,
przytula mnie czule wieczorem i z rana.
Wszystkie nasze mamy mocno nas kochają.
Uśmiech, czułe serce dla swych dzieci mają.
Więc my dzisiaj razem życzenia składamy.
Niechaj w zdrowiu, szczęściu żyją nasze mamy.
