Wiersze i piosenki na miesiąc styczeń
Wiersz „Drzewo” - Danuta Wawiłow
Stoi czarne drzewo
w jesiennym ogrodzie.
Patrzę na nie co dzień.
Latem miało drzewo
zieloną koronę,
na ramionach ptaki
żółte i czerwone.
Ręce wyciągało,
nieba dosięgało,
i śmiało się, śmiało...
Teraz stoi smutne,
chłoszcze je ulewa.
Żal mi tego drzewa...
Odleciały ptaki
tam, gdzie nie ma zimy.
Odleciały liście
za nimi, za nimi.
Wiersz „Czas” - Anna Edyk-Psut
Czasem mówi się, że płynie,
Że nie wróci, gdy już minie.
Sprawia, że są pory roku,
Że się wszystko zmienia wokół.
Co odmierza go dokładnie,
Może budzić, tyka ładnie?
Dwie wskazówki po nim biegną –
Zegar w domu masz na pewno.
Wiersz „Robotek” - Joanna Papuzińska
Blacha, gwoździe, drut, śrubokręt i młotek.
Co to będzie?
Mały robot, Robotek.
Dla kogo?
No, nie dla mnie,
ja go dam naszej mamie.
Robotek co dzień o świcie
nastawi dla wszystkich wodę na mycie,
do sklepu zbiegnie na dół
i zakupy zrobi do obiadu.
Pozdejmuje kożuchy z mleka,
szczypiorek drobno posieka,
wyprasuje fartuszki,
guzik przyszyje do bluzki.
Ugotuje, pozmywa, sprzątnie, zrobi pranie,
a mama leżeć będzie na tapczanie
i książki czytać.
Albo nas pytać:
„A może byśmy poszli do kina,
kochani?”
Wiersz „Rrrrrymowanka” - Andrzej Moskal
Ryba, rower, rak, rakieta,
Radar, rolka, rynna, rów,
Ryż, rabarbar i roleta,
To na R plejada słów.
Bo R drży, bo R warczy,
R to trudna jest literka,
Czasem chęci nie wystarczy,
By ją mówić jak spikerka.
Lecz kto ćwiczy ją wytrwale,
Łamiąc język przez dni wiele,
Ten i mówi ją wspaniale,
Tak więc ćwiczmy, przyjaciele.
Ryba, rower, rak, rakieta,
Radar, rolka, rynna, rów,
Ryż, rabarbar i roleta,
Warcz, młodzieńcze, bywaj zdrów.
Wiersz „Dzień Babci, Dzień Dziadka” - Wiesław Drabik
Kochana Babciu! Kochany Dziadku!
Chciałem Wam dzisiaj wręczyć po kwiatku,
no ale w styczniu żadne nie rosną...
Później przyniosę, latem lub wiosną.
Dzisiaj przyjmijcie chociaż laurkę:
Dzięki za mamę! (za Waszą córkę),
za mego tatę! (Waszego syna),
bo dzięki Wam jest moja Rodzina!
Bez Was nic niewart
byłby ten świat!
Babciu i Dziadku,
Żyj dwieście lat!
Wiersz „Bal przebierańców” - Agnieszka Frączek
W naszej sali od rytmiki
tańczy tygrys! Strasznie dziki!!!
Obok bryka rycerz w zbroi
(wcale zwierza się nie boi),
z kąta lew nieśmiało zerka,
podrygując w rytm oberka.
Słoń Trąbalski uciekł z ZOO –
z Calineczką pląsa w koło,
Reksio urwał się ze smyczy:
– Grajcie głośniej! Głośniej! – krzyczy.
Pszczółka sunie po parkiecie,
za nią pędzi wilk w berecie,
bałwan gna na środek sali,
Śpieszy się… O! zgubił szalik!
Nawet wiedźma się nie dąsa,
tylko z Kotem w Butach pląsa.
Ale cóż to? Niespodzianka!
Słoń Trąbalski ma nos Franka!
Kot prócz butów wdział rajstopki
(takie jak Gabrysi – w kropki),
tygrys na dwóch łapach kroczy,
a wśród prążków ma… warkoczyk!
Z taką frotką kolorową
jak u Kasi, daję słowo!
Zając zgrabnie robi szpagat
(tak potrafi tylko Aga!),
wiedźma zaś na nogach nosi…
Rety! To są kapcie Zosi!
Jędza Zosię nam porwała?!
Nie… to Zosia się przebrała.
Dokleiła sobie nochal
(ależ sprytna jest ta Zocha!),
wzięła miotłę, wdziała czapę,
długą suknię całą z łatek
i babciny, gruby szal.
Bo dziś jest w przedszkolu bal!
Wiersz „Stonoga” - Katarzyna Marciniak
Śmiał się ślimak ze stonogi:
„Po co ci te wszystkie nogi?
Jedna starcza całkowicie.
Sto zbyt komplikuje życie”.
Lecz stonoga nie słuchała.
Na kurs samby się wybrała
I ćwiczyła tak swe nogi,
Że aż iskry szły z podłogi.
Rok tańczyła niestrudzenie,
Aby spełnić swe marzenie.
Czując wreszcie sukces bliski,
Spakowała do walizki
Sto par butów na obcasie
I z biletem w pierwszej klasie
Na piechotę (miała blisko)
Popędziła na lotnisko.
Samolotem już po chwili
Wyleciała do Brazylii.
W Rio tam na karnawale
Sto nóg nie przeszkadza wcale:
Widzów tłum na sambodromie
Pląs stonogi wzrokiem chłonie.
Oto samby jest królowa!
Ślimak niech się w muszli schowa.
Piosenka „Mija czas” - sł. Marcin Przewoźniak, muz. Robert Dziekański
Dni i noce w berka grają.
Jasno-ciemno, ciemno-jasno.
A zegary nam tykają:
Proszę wstawać, proszę zasnąć.
Ref.: Poniedziałek, wtorek, środa…
Tup-tup! Idą dni.
Czwartek, piątek i sobota,
pomachajmy im!
Hej niedzielo, hej niedzielo, (×2)
nie uciekaj mi!
Raz jest biało, raz zielono!
Było zimno, jest gorąco.
Wszystko zmienia się, wiadomo:
mija miesiąc za miesiącem.
Piosenka „Fajni dziadkowie” - sł. Ewa Stadtmüller, muz. Anna Maria Huszcza
Uszka już na stole,
to rzecz bardzo miła.
Kto je nam ulepił?
Babcia ulepiła!
Ref.: Z babcią oraz z dziadkiem
jest nam znakomicie,
oni swe wnuczęta
kochają nad życie.
Miło jest po parku
jeździć na rowerze.
Kto nas tam zabiera?
Dziadziuś nas zabierze!
Ref.: Z babcią oraz dziadkiem...
Bajka na dobranoc
musi być i kwita.
Kto przeczyta bajkę?
Babcia nam przeczyta!
Ref.: Z babcią oraz dziadkiem...
Każdy lubi w piłkę
zagrać lub w balonik.
Kto dogoni piłkę?
Dziadziuś ją dogoni.
Ref.: Z babcią oraz dziadkiem...
