Wiersze i piosenki na miesiąc wrzesień
Wiersz „Razem w przedszkolu” Joanny Żarniewskiej
Wakacje się skończyły, zaśmiało się przedszkole,
bo lubi, gdy w nim gwarno, gdy harce i swawole.
Witają nas zabawki i ogród, i altana,
koledzy, koleżanki – drużyna bardzo zgrana.
Bo w grupie jest weselej i mamy swoje sprawy,
a każdy dzień w przedszkolu jest barwny i ciekawy.
Dziś z mąki oraz wody zrobimy śmieszne stworki,
a jutro wymyślimy dla jeża szal we wzorki.
Będziemy tropić ślady i wspinać się i skakać,
a potem słuchać bajek, rysować mapę świata.
Zagramy w chowanego, zrobimy teatr z łyżek
i urządzimy konkurs – czyj pluszak skacze wyżej.
Lubimy się tu bardzo i nie nudzimy wcale,
to szczera prawda przecież, a nie kolejna z bajek.
Piosenka „W naszej sali” sł. i komp. J. Szarek, wyk. K. Gut
To jest właśnie nasza sala, tu jest miś i mała lala!
Tu przyjaciół wielu mam, chodźcie to pokażę wam!
Ref. Tralalala, tralalala,
to jest właśnie nasza sala!
W naszej sali, miło mija czas!
Nasza sala dziś zaprasza nas!
Tutaj kącik zabaw mamy i często się uśmiechamy!
Zawsze grzecznie się bawimy, bałaganu nie robimy!
Skrzynie skarbów też tu mamy, do zabawy zapraszamy!
Wszyscy bardzo się staramy! I nigdy nie rozrabiamy!
Piosenka „Starszakiem być”
Umiem śpiewać, umiem czytać
umiem liczyć, umiem pisać,
bo jestem już starszakiem.
Zapnę guzik, zwinę sznurek
i umyję sobie buzię,
bo jestem już starszakiem.
Ref. Starszakiem jesteś ty,
starszakiem jestem ja.
Starszakiem być to bardzo
ważna sprawa.
Starszakiem jesteś ty
starszakiem jestem ja,
nasza grupa to starszaki
bardzo fajne z nas dzieciaki.
Umiem kleić i malować
mogę kwadrat narysować,
bo jestem już starszakiem.
Wierszyk na Dzień Matki powiem
i bukiecik z kwiatków zrobię,
bo jestem już starszakiem.
Z plasteliny już ulepię
wiele rzeczy jak najlepiej,
bo jestem już starszakiem.
A ozdoby choinkowe
z wycinanek sobie zrobię,
bo jestem już starszakiem.
Wiersz „Uśmiech” Joanny Żarniewskiej
Uśmiech mały, uśmiech duży, skacze sobie po kałuży.
Gwiżdże w trawie, nuci, śpiewa,
czasem tańczy wokół drzewa.
Uśmiech krąży wśród zabawek, w piaskownicy, wśród huśtawek. Biegnie z wiatrem, skacze w górę,
chce latawcem przebić chmurę.
Radość mała, radość wielka
je lizaki i gra w berka.
Gdy radosna twoja mina,
złap swój uśmiech i zatrzymaj!
Piosenka „Mali Detektywi” sł. Agnieszka Sutkowska, muz. J. Woźniewski
Co się kryje w trawie?
Kto się schował w szafie?
Kto zostawił ślady?
Dołącz do zabawy!
Mamy lupy, mapy
i pomysłów wiele,
chodźcie razem z nami
nasi przyjaciele!
Ref. Tola, Tymek, Tropek,
to jesteśmy my!
Dołącz do zabawy
teraz właśnie ty!
Mali Detektywi,
to jesteśmy my!
Dołącz do drużyny
teraz właśnie ty!
Ślady odnajdziemy.
Przyrodę odkryjemy.
Emocje rozpoznamy
i się poruszamy!
Podskok w górę, ręce w bok,
obrót wokół, mały skok!
Podskok w górę, ręce w bok,
obrót wokół, mały skok!
Wiersz „Marchewka na balu” Elżbiety Żurakowskiej
Bal w ogrodzie się odbywa,
pięknie bawią się warzywa.
Podrygują przy walczykach,
które świerszczyk gra na skrzypkach.
Tańczą lekko i powabnie,
wszyscy pięknie, lecz najładniej
Marcheweczka dziś tańcuje,
wcale nóżek nie żałuje.
Na ten bal się wystroiła
i dla wszystkich była miła,
przybierała wdzięczne miny,
bo ma w środku WITAMINY!
„Wycieczka po zdrowie” – opowiadanie Klaudii Opielskiej
Nadeszła sobota. Słońce dopiero co wstało, a Tola i Tymek wyskoczyli szybko ze swoich łóżek, ponieważ nie mogli się już doczekać dzisiejszej wycieczki. W każdą sobotę tata zabierał ich ze sobą na ryneczek owocowo-warzywny. To była dla nich prawdziwa gratka! Na ryneczku można było zobaczyć i dotknąć wielu ciekawych owoców i warzyw, a czasem nawet sprzedawcy pozwalali ich próbować.
– Już jedziemy? – dopytywała Tola, skacząc z nogi na nogę.
– Jeszcze chwilkę – uśmiechnął się tata. – Musimy tylko spakować wasze koszyczki i moją torbę.
Rodzeństwo szybko wskoczyło do samochodu, a Tymek oznajmił z dumą:
– Będziemy kupować same zdrowe rzeczy! Dużo owoców i warzyw!
– Dokładnie tak – potwierdził tata. – Ale pamiętajcie, że musimy wybierać tylko te najświeższe i najładniejsze.
Na ryneczku panował radosny gwar. Kolorowe stragany były pełne owoców i warzyw. Tymek i Tola nie wiedzieli, na co patrzeć najpierw.
– Ojej! Jakie piękne jabłka! – zawołała Tola, wskazując na stragan pełen rumianych jabłuszek.
– A zobaczcie te pomidory! Wyglądają jak czerwone kuleczki! – zachwycał się Tymek.
Tata wziął do ręki kilka pomidorów i pokazał dzieciom.
– Zobaczcie, jakie są jędrne i pachnące. To znaczy, że są świeże – powiedział, wkładając delikatnie kilka pomidorów do koszyczka synka.
– Może kupimy też kilka jabłuszek, a mama upiecze z nich tę pyszną szarlotkę, co zawsze? – zapytała dziewczynka.
– Świetny pomysł, chodźmy wybrać te najładniejsze – oświadczył tata, i cała trójka ruszyła w stronę straganu z jabłkami. Razem wybrali kilka pięknych, czerwonych i pachnących owoców.
– Jeszcze marchewka i ziemniaki na jutrzejszy obiad! – krzyknął chłopiec.
– Masz rację, dobrze, że masz taką dobrą pamięć, bo mama chyba by nam nie wybaczyła, gdybyśmy wrócili do domu bez żadnych warzyw – dodał tata, puszczając oko i uśmiechając się do dzieci.
– Pani w przedszkolu powiedziała, że marchewka jest bardzo zdrowa i dzięki niej można mieć ładną skórę – oznajmiła dumnie Tola.
– To prawda, marchewka zawiera dużo witamin, dlatego warto ją jeść, jeśli chce się być zdrowym – powiedział tata.
– Ja najbardziej lubię chrupać surową marchewkę – oświadczył radośnie chłopiec.
– A moja ulubiona to ta, którą mama gotuje na obiad – zawołała Tola.
– No dobrze, to może oprócz marchewki znajdziemy jeszcze kilka innych owoców i warzyw, żeby wystarczyło nam witamin na cały tydzień – dodał tata, i cała trójka ruszyła w głąb ryneczku.
Kiedy wrócili do domu, dzieci pomogły mamie rozpakować zakupy, a ona obiecała zrobić z przywiezionych jabłek ulubioną szarlotkę wszystkich domowników.
Wiersz „Jesień – malarka” Joanny Żarniewskiej
I znów przyszła Pani Jesień,
w torbie jesień farby niesie.
Już maluje drzewom liście,
macha pędzlem zamaszyście:
te są żółte, te czerwone,
blaskiem słońca ozłocone.
Tamte rude, ciut zielone,
perłą rosy ozdobione.
Psotny wietrzyk zmienia wzory,
miesza farby i kolory
Fiknął kozła na podwórko,
i zakręcił liście w kółko.
Piosenka „Roztańczona jesień” sł. i komp. J . Szarek, wyk. K . Majerczyk
Dzisiaj Pani Jesień,
liście koloruje,
nową porę roku,
już przygotowuje!
Ref. Pani Jesień tańczy,
tańczy cały świat,
tańczą wszystkie liście,
tańczy nawet wiatr!
Laj, lajlalalalaj, laj lajlalalalaj. |x2
Wcześniej świat zielony
teraz jest zmieniony.
Żółty i czerwony,
piękne to kolory.
Naszą Panią Jesień,
pięknie powitamy!
Listki w mig zbierzemy
i tak zaśpiewamy.
Ref. Pani Jesień tańczy,
tańczy cały świat,
tańczą wszystkie liście,
tańczy nawet wiatr!
Laj, lajlalalalaj, laj lajlalalalaj.
